Aparycje współczesności

[current-page:title] - obraz

Marian Golka, znany socjolog kultury, napisał we wstępie do swej nowej książki o kondycji kultury współczesnej, że została ona napisana z perspektywy krytycznej troski. Uspokaja jednak, że nie jest z tą kultura aż tak źle, choć liczne utyskiwania w przestrzeni publicznej na to wskazywać by mogły. I choć co prawda „świat się nie wali”, to jednak – zdaniem autora –  cywilizacja współczesna ma sporo wad i skaz, co niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Tym bardziej więc należy się troszczyć o jej poprawianie i ratowanie. Co jednak w sposób szczególny stanowi powód do obaw i wzbudza krytyczne spojrzenie badacza? Jest tego trochę. Wymieńmy chociażby takie kwestie jak nadmiar i śmieć w kulturze, jej kiczowata banalność i trywialność, medialne skandale artystyczne, degradacja zawodu artysty. Golka porusza całe spektrum zagadnień związanych z funkcjonowaniem mediów, a mianowicie rolę idoli medialnych, medialne manipulacje oraz kwestię odnoszącą się do tego, czy jesteśmy skazani na kulturę medialną czy też możemy się przed nią ukryć. Pojawia się refleksja nad tym, jaki charakter ma dziś codzienność oraz czym jest zabawa. Rozważany jest problem zakresu wolności uczestnika współczesnej kultury oraz pytanie o bezpieczeństwo i kryzysy zagrażające współczesnej cywilizacji. Słuszna jest sugestia, iż na współczesność nie można się obrażać, boczyć, wybrzydzać. Wszak mało to konstruktywne i nic z tego nie wynika. Warto jednak przyjrzeć się bliżej jej aparycjom i choć to niczego nie zmieni, „to może być po prostu jednym ze świadectw tejże współczesności – współczesności, która czasem mizdrzy się do samej siebie, a czasem jęczy z rozpaczy”.
dr Grzegorz Odoj